Tomy do napisania ;)
Urodziłem się w Rabce, miasteczku leżącym gdzieś między Krakowem i Zakopanem. Imiona rodziców, rodzeństwa, miejsca, szkoły... I LO im. Eugeniusza Romera. Tak, na pewno Romer.
Co jeszcze mnie określa? Pewna robotnicza mieścina w Wielkiej Brytanii, bynajmniej nie Ascot. Ascot to dla mnie księżniczki i księciowie, może królewny i królewiczowie... Określają mnie setki tysięcy grilli jednorazowych, przez które ponad rok nie mogłem patrzeć na węgiel drzewny ani jeść potraw z grilla, podobnie pistolet natryskowy, przez który nigdy nie będę lakiernikiem.
Na pewno jest jeszcze parę innych rzeczy, które mogą się ze mną kojarzyć. Całodniowe wypady na zbocza Lubonia, palenie ognisk, zachód słońca nad Babią Górą. Taki mój prywatny kawałek świata.
Ale to jeszcze nie wszystko. Orwell, Verne, Curwood, Ciechowski...
Jeszcze może na dokładkę: www.ftj.agh.edu.pl
No i jeszcze taki jeden, co to stoi pod moim biurkiem. Dla jego kolegów z sieci ma na imię Gabriel. Dla mnie jest po prostu komputerem.

